Codzienność w PRL-u. Strona: 4

Dodano: 2011-03-23 21:40

Tak czytam ten wątek i zastanawiam się ilu z Was drodzy darkplanetowicze w "miłych"czasach PRL-u :
- dostało wperdol od SB-cji
- za "makulature" wylatywało ze szkoły z wilczym biletem
-przesiadywało na milicyjnych "dołkach" przynajmniej raz w miesiącu po manifestacjach
-nie mógło wyjechać z miasta bez meldowania się na Milicji a o paszporcie raczej należało zapomnieć
-ilu waszych kolegów i koleżanek na was donosiło

Nie wiem jak Wam ale dla mnie czasy PRL-u to nie filmy Bareji... to blizny po głębokich ranach i niestety zaprzepaszczone szanse.


..kamień leży aż go kiedyś będę siłę wtoczyć mial, moze wtedy uda sie, a teraz tchu mi brak...


Dodano: 2011-03-23 22:49 Zmieniono: 2011-03-23 22:49

Ja HBVILK dostałem pałą po nerach, od tajniaków z SB-cji i Zomo, zapewniam, nie było to miłe ani przyjemne, skutki tego odczuwałem potem przez prawie rok.Wspomniałem już o tym w którymś z tematów.


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-03-24 08:02

HBVILK , walczyłeś o wolność ze starym , komunistycznym reżimem a teraz jak jest , co nie budujesz nowej , wspaniałej 17 PR.
Może walczyłeś dla samej walki ?
Mój ojciec był szychą w Sztabie Wojewódzkim w Lublinie i ja byłam spokojną nastolatką, popalająca papierosy / ojciec mi kupował carmeny i zostawiał za obrazkiem / i od czasu do czasu wypiłam wino- nie te ' patykiem pisane' bułgarskie albo węgierski Tokaj.
Przez całe dzieciństwo i koniec podstawówki musiałam chodzić codziennie w czarnej plisowanej spódniczce i białej bluzce, miałam tego po pare sztuk.
Nie wolno było mi się zadawać i przyjażnić z dziećmi cywilów.Mieliśmy swój plac zabaw.
Nie wiedziałam , co to bezpieka, milicja i kościół.


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2011-03-24 08:54

Jak już wcześniej napisałem, miło się pośmiać, tylko nie wszystkim tym co wspominają jest do śmiechu... niestety, ja pamiętam ten okres jako dzieciak, pałą nie dostałem ale rozumiem tych co mają żal o te czasy, i mam nadzieję że się nie powtórzy. Mój Tato był w Partii (w organizacji zakładowej), ale jak to On starał się wykorzystać ten fakt dla ludzi i wykłócał się bez przerwy z dyrekcją żeby na kontrakty nie jeździli "koledzy" tylko Ci pracownicy, którzy tego potrzebują bo są biedni, i co, i nie jednemu pomógł, a sam kopa w dupę dostał od losu, nic nie skorzystał i jeszcze regularne donosy mu pokazywali, co kto o Nim pisał, jedynie to uścisk dłoni od kolegów solidarnościowców w zakładzie, po latach powiedział że ma satysfakcję bo mieszał bufonom z dyrekcji w zupie a resztę olewa, mówi że jeszcze raz zrobiłby tak samo i za to Go lubię... Niestety ale każdy system daje furtkę dla wyjścia na świat różnym mętom społecznym i pokazania co potrafią, tak było wtedy... i dzisiaj jest to samo, tylko inne możliwości i inny rodzaj bydlaków się kręci... Ale przynajmniej mamy "wolny wybór"...



Dodano: 2011-03-24 09:04

Ja za mała w tych czasach byłam, żeby świadomie kontemplować ciemne strony tych czasów. Największymi problemami było to, żeby dostać bajerancką zabawkę z Pewexu, albo mega modne buty - czeszki. Stąd okres PRL wywołuje u mnie pozytywne skojarzenia. Ale rozumiem osoby, które wtedy aktywnie działały przeciwko systemowi, zdając sobie sprawę z tego, że musiało im być ciężko. Ja miałam szczęście - bo w pamięci zostały w większości blaski tego czasu.


pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html


Dodano: 2011-03-24 09:12

Ciekawe, ale wydaje mi się że w PRL nie było by Dark Planet, a jeżeli już to takie dyskusje nie miały by miejsca, za monitorem siedział by kacyk i cenzurował by wszystko, chyba 70% tekstów by poleciało... a potem, drodzy internauci prosimy o wstawienie się o tej i o tej na komisariat nr... w celu wyjaśnienia... teraz raczej fajniej:-)



Dodano: 2011-03-24 12:55

==> HBVILK

A kiedy wyjechałeś z naszego pięknego kraju?


----------------------------
No cóż, ja też należę do tych szczęśliwców, którzy dzieciństwo socjalistyczne wspominają z łezką rozrzewnienia Nie miałam okazji przekonać się, jak to jest być dorosłym obywatelem wspaniałej rzeczpospolitej socjalistycznej :)

A czy chciałabym do tamtych czasów wrócić? (oczywiście mam na myśli PRL, a nie dzieciństwo) - nie, myślę, że nie. Gdy patrzę na nie z perspektywy (oczywiście, mam na myśli tylko "pośrednie patrzenie": dokumenty, filmy, zdjęcia, relacje osób starszych) to myślę, że były czasy, które miały wiele zalet, ale były w jakiś sposób smutne. I nie mam tu na myśli łezki melancholii :)



Dodano: 2011-03-24 21:09 Zmieniono: 2011-04-04 19:50

Alpha-Sco napisał(a):
==> HBVILK

A kiedy wyjechałeś z naszego pięknego kraju?


----------------------------


Po raz pierwszy uciekłem z Polski na zachód na drugim roku studiów .Wróciłem po pierwszych wolnych wyborach ,naprawdę wierzyłem ,że coś się zmieni .Nawet aktywnie uczestniczyłem w zmianach . Wytrzymałem kilka lat i ..wyjechałem po prostu za chlebem ,lepszym życiem . Nie toleruję systemu który spycha na margines uczciwych ludzi .Dlatego wybór na miejsce do życia padł na Szwecję . Po prostu pracujesz i żyjesz bez zmartwień . .Nic wielkiego .Ale z perspektywy Polski to nadal fantastyka .
Czasy PRL-u ? Moje pokolenie urodzonych w latach 60-tych to stracone pokolenie ,wchodziliśmy w dorosłość w stanie wojennym , młodzi i ambitni .Wierzyliśmy ,że wystarczy obalić komunę i wszystko się zmieni ... :) Niestety system tylko się zmienił ale ludzie nadal ci sami ...


..kamień leży aż go kiedyś będę siłę wtoczyć mial, moze wtedy uda sie, a teraz tchu mi brak...


Dodano: 2011-03-24 22:54

Zgadzam się, ludzie w tym Kraju dalej są jacy byli i obawiam się że zmiana szybko nie nastąpi.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło